Czy to brzmi znajomo?
- Zaczynasz zapisywać wydatki z zapałem, a po dwóch tygodniach arkusz przestaje być otwierany.
- Pod koniec miesiąca brakuje na rachunki i nie wiesz, gdzie poszły pieniądze.
- Zapominasz wpisywać wydatki na bieżąco, a potem nie chce Ci się nadrabiać.
- Jedno przekroczenie limitu i masz wrażenie, że cały budżet nie ma sensu.
- Nagle wyskakuje ubezpieczenie, przegląd auta albo prezenty i plan się sypie.